Ojczyzna w niebezpieczeństwie!

Ujawniane wciąż dokumenty nie tylko przekazują prawdę o przeszłości, nie tylko mówią o nieznanych dotąd faktach. Są także pośrednio świadectwem napięć i głębokich konfliktów, nie usuwanych, jak się okazało, mimo długiego trwania systemu komunistycznego w Polsce. Widać to nie tylko w treści dokumentów. Mówią o tym także: ich język, stylistyka, słownictwo, charakterystyczna dla propagandy władzy frazeologia walki, która w 1981 r. przerodziła się we frazeologię otwartej wojny.

Określenie „stan wojenny”, którego użyto z konieczności, bo w Konstytucji PRL nie przewidziano stanu wyjątkowego, dobrze oddaje stan gotowości do wywołania powstania narodowego bądź wojny domowej. „Język nienawiści”, jak nazwano by dziś stylistykę tych dokumentów, zdradza stosunek władz PRL i ich sił wykonawczych do rządzonego społeczeństwa, w szczególności do grup opozycji i dziesięciomilionowej „Solidarności”.

Hipokryzja, czcza retoryka, używana nagminnie w zetlałej propagandzie. Ale nie tylko – język właścicieli „Polski Ludowej” był już językiem wojny, językiem znów, jak w stalinizmie, totalitarnym, w którym każdy mógł być oskarżony i skazany, każdy mógł okazać się wrogiem. Wprowadzał zbrodnicze podziały, przeciwstawiał jednych drugim, prowokował do wyniszczającej całe społeczeństwo walki.

Stan wojenny był ostatnim rozpaczliwym aktem obrony rozpadającego się systemu komunistycznego. Obrony wspólnej – polskich i sowieckich zarządców i wykonawców systemu przemieniającego siłą całe społeczeństwo w coś, co było zaprzeczeniem istoty naszej narodowej tradycji, historii, kultury. Dlatego drugorzędne znaczenie ma to, kto wprowadził stan wojenny i czy był on „mniejszym złem”. Półtora roku przygotowań do niego wskazuje, że stróże systemu byli gotowi na wszystko, nawet na największe zło. Tylko wstrzemięźliwości społeczeństwa można zawdzięczać, że podczas tej zmasowanej napaści nie było więcej ofiar. Hańbą było też to, że stan wojenny wprowadzili rodzimi, polscy...
[pozostało do przeczytania 43% tekstu]
Dostęp do artykułów: