Skutki pewnej utopii

Bezwarunkowa aprobata

Skąd bierze się w naszych dzieciach tyle okrucieństwa? Skąd się bierze agresja i przemoc w polskich szkołach? Odpowiedź na to pytanie jest w zasadzie prosta, dzieci i młodzież tak się zachowują, ponieważ my dorośli im na to pozwalamy. Ankietowani młodociani przestępcy w Stanach Zjednoczonych bezkarność wymienili jako jeden z głównych powodów zejścia na drogę przestępstwa. Polska młodzież jest równie szczera. W jednej z polskich szkół, wcale nie takiej złej, gimnazjaliści urządzili sobie okrutną zabawę – rzucali papierowymi kulkami w niepełnosprawną nauczycielkę francuskiego. Pani chorowała na zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa i miała ograniczoną możliwość poruszania głową – idealny cel dla małych sadystów. Jako powód takiego zachowania 70 proc. uczniów tej klasy podało „bezkarność” i „chęć popisania się”.
Główną przyczyną demoralizacji młodego pokolenia nie jest rozwój techniki i przemysłu, warunki ustrojowo-ekonomiczne (bezrobocie i emigracja), transformacja ustrojowa, wpływ mediów i tym podobne, ale całkowite pozostawienie młodzieży samej sobie. Jej nikt już nie wychowuje, nikt nie wprowadza w świat wartości poznawczych, moralnych i estetycznych.

Dzieje się tak dlatego, że pedagodzy w pewnym momencie uwierzyli w utopię samorealizacji, psychoanalityczną bajkę o popędzie do samourzeczywistnienia. Według niej każdy człowiek ma w sobie stałą dążność do rozwoju, do realizacji wewnętrznego potencjału zdolności i talentów. Jeżeli tylko rodzice i wychowawcy nie będą dziecka ograniczać, rozwinie ono cały swój potencjał. Według Carla Rogera – głównego teoretyka tego nurtu – w wychowaniu konieczna jest bezwarunkowa aprobata. Dzieci powinny czuć, że są kochane i aprobowane mimo swoich błędów i złych zachowań, ponieważ złe samopoczucie powodowane poczuciem winy koliduje z popędem do samorealizacji.

Zagubiona tożsamość

Teoria okazała się bardzo atrakcyjna dla...
[pozostało do przeczytania 78% tekstu]
Dostęp do artykułów: