22 LATA PO PRL. NOWE PODZIEMIE KONTRA DZIECI URBANA

Dodano: 01/12/2011 - Numer 11 (69)/2011

My – mogę powiedzieć za wszystkich dziennikarzy Strefy Wolnego Słowa – nie mamy problemu z tym wyborem. Dokonaliśmy go już dawno temu. Jesteśmy wiarygodni dla naszych Czytelników i Widzów, którzy wiedzą, iż nie pękamy. Stąd ponad 250 klubów „Gazety Polskiej”, stąd ich fantastyczne zaangażowanie choćby w domaganie się prawdy o katastrofie smoleńskiej czy w obronę krzyża (również na Krakowskim Przedmieściu). By budowanie niezależnego medialnego frontu powiodło się, każdy jego element musi być wiarygodny. Dlatego pora skończyć z uczestniczeniem w pogadankach w TVN, rozmowach w radio Agory. Zostawmy propagandę samą ze sobą. Przestańmy ją uwiarygadniać. Niech wyłącznie na własny rachunek zakłamuje fakty, wypacza rzeczywistość, poniewiera niepokornymi. Naiwnością jest twierdzenie, iż obecność tzw. naszych publicystów w propagandowym przekazie go osłabia. Jest dokładnie odwrotnie. Wzmacnia, bo stwarza pozory rzetelności i obiektywizmu. Buduje przekonujące tło dla kłamstwa. Jak w anegdocie o Sowietach przypomnianej jakiś czas temu przez Piotra Lisiewicza: tyran chciał, by uczeni przyjęli, że dwa dodać dwa to dziewięć. Gdy protestowali, kazał ich aresztować. Później zmiękli i prosili, by wynikiem sumy było pięć. Teoretycznie bliżej prawdy – faktycznie ciągle fałsz. Polskie życie publiczne potrzebuje prawdy jak tlenu. Bez względu na konsekwencje. Potrzebuje codziennego rzetelnego relacjonowania wydarzeń, ale również wyjaśnienia wszystkiego, co doprowadziło do tragedii z 10 kwietnia
     
69%
pozostało do przeczytania: 31%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze