Przeciw mitom i propagandzie. Wieś po reformie rolnej PKWN

Dodano: 03/03/2022 - Numer 03 (189)/2022
mat. pras.
mat. pras.

Anna Wylegała, „Był dwór, nie ma dworu. Reforma rolna w Polsce”, Czarne, Wołowiec 2022

Choć od czasów przemiany ustrojowej minęło ponad trzydzieści lat, wiele zjawisk związanych z Polską Ludową nie znalazło pełnego omówienia. W niemałym stopniu dlatego, że wciąż stanowią temat tabu albo nie ma dla nich właściwego sposobu opisu w debacie publicznej. „Był dwór, nie ma dworu. Reforma rolna w Polsce” pióra Anny Wylegały to lektura obowiązkowa dla wszystkich, którzy chcą lepiej zrozumieć, jak głębokich przemian poprzedni ustrój dokonał w polskiej rzeczywistości.

Wielkopolskie dworki i pałace z Manieczek, Brodnicy Śremskiej, Piotrowa, Chaław, Szołder, Czempinia i Rogalina to część pejzażu, wśród którego się wychowałem. Więcej jeszcze: są częścią mojej osobistej biografii i historii wspólnoty, do której wciąż wracam – nie tylko w rodzinnych podróżach, lecz także jako do ważnego elementu własnej tożsamości. 

Ballada postfeudalna

Urodzony pod koniec lat 70., poznałem dawne ziemiańskie dworki jako element mniej lub bardziej oczywistej infrastruktury socjalistycznego państwa. Chodziłem do przedszkola urządzonego w takim dworku – czasem też na obiady do stołówki dla chłoporobotników z wzorcowego PGR Manieczki. Wypożyczałem książki z biblioteki publicznej urządzonej w pięknym pałacyku na obrzeżach małego, sennego dziś miasteczka. Tam też brałem pierwsze prywatne lekcje języka angielskiego, tuż po przełomie ustrojowym. 

Jeszcze w latach 80. w niedziele – raczej rzadziej niż częściej – chodziłem na Mszę do

     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze