Powołany

fot. wikipedia
fot. wikipedia

Żył 77 lat, 7 miesięcy i 7 dni. 11 września 1926 roku zmarł w opinii świętości. Jeden z towarzyszących mu przy śmierci współbraci stwierdził, że ten zakonnik w opinii świętości przeżył całe życie… Wywyższony, szanowany i czczony, jaśniejący cnotą, sam jednak pamiętał o. Paweł ustawicznie słowa Ewangelii: »Gdy uczynicie wszystko, co wam rozkazano, mówcie: słudzy nieużyteczni jesteśmy, cośmy byli winni uczynić, uczyniliśmy«”. Fragment homilii, którą nad grobem przyjaciela wygłosił ks. arcybiskup Teodorowicz, najlepiej ukazuje istotę duchowości zmartwychwstańczej, której wzorem był ks. Paweł Smolikowski. W powołanie nie wątpił nigdy Pisząc życiorys przed ślubami wieczystymi, ks. Skolimowski wyznał, że od dziecka pragnął zostać zakonnikiem: „W całym marzeniu o moim powołaniu nigdy nie stawało mi na myśli zostanie biskupem lub piastowanie jakiej godności kościelnej, owszem, to wszystko wykluczałem. Ideał, do jakiegom się przywiązał, był zakonnik, będący przed zupełnym posłuszeństwem, w zupełnym ubóstwie, w ciągłej pracy misjonarskiej, bo w tym tylko widziałem dla siebie wielkość prawdziwą”. I tak już jako bardzo młody człowiek był wierny nauce Chrystusa o cnocie pokory. Paweł Klemens Smolikowski urodził się w Twerze. Jego ojcec Seweryn za udział w powstaniu listopadowym został wypędzony z ojczyzny. Był utalentowanym inżynierem, więc w końcu znalazł pracę przy budowie kolei żelaznej. Paweł urodzony 4 lutego 1849 roku został ochrzczony dopiero

     
25%
pozostało do przeczytania: 75%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze