Pożegnanie z „Suburrą” i powrót prokuratora

fot._mat._pras.
fot._mat._pras.

Jesienią na Netfliksie pojawiły się dwie, bardzo przeze mnie oczekiwane, kontynuacje seriali, zupełnie inaczej dotykających problematyki przestępczości, ale ze wspólnym mianownikiem – silnym wątkiem korupcji. Na oba warto było czekać. To, na co czekałem, to trzeci sezon opowiadającej o rzymskiej mafii „Suburry”, pierwszej włoskiej produkcji tej platformy streamingowej, i druga seria „Strangera”, koreańskiego dramatu o pozbawionym wielu ludzkich emocji bezkompromisowym prokuratorze. Mafijne porachunki „Suburra” to opowieść, która w oczywisty sposób budziła od początku skojarzenia z bardziej znaną „Gomorrą”. „Gomorra” to tytuł głośniej książki reportażysty Roberto Saviano. Saviano realia działania neapolitańskiej mafii opisał tak wiernie, że ściągnął na siebie groźną uwagę jej bossów. Tematu jednak nie porzucił. Na podstawie książki powstał jeszcze bardziej znany film, który po latach wrócił w formie serialu, opowiedzianego już według wszelkich prawideł gatunku. Za pierwsze odcinki odpowiadał zresztą mistrz włoskiego kryminału, Stefano Sollima. „Gomorra” w wydaniu serialowym doczekała się jak dotąd czterech sezonów, które jednak, choć nie spadły poniżej pewnego poziomu, zaczęły w pewnym momencie wytracać tempo i lekko nużyć powtarzalnością niektórych historii. „Gomorra” w wersji książkowej i filmowej opowiadała o opanowanej przez mafię branży tekstylnej, serial natomiast skupił się na opowieści o międzypokoleniowej i międzyklanowej walce o 

22%
pozostało do przeczytania: 78%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.panstwo.net

W tym numerze