Lewek z mokrą grzywą i atlas życia

Jesienny Berlin spływa deszczem. Zalane schody stacji metra Potsdamer Platz, krople spadające z grzywy wykutego z brązu lwa przed Starym Muzeum, błotniste ścieżki parku Tiergarten, parasole smagane wiatrem. Jest chłodno, mokro, ciemno. Można uciec do kawiarni, ale przyjemniej do muzeum. W świat etruskiej biżuterii, portretów Holbeina i Rembrandta, w czarne tablice „Atlasu Mnemosyne” Aby’ego Warburga. Cisza, studenci szkicujący posągi Diany, skupienie, ucieczka. I brodzący w kałużach świat za...
[pozostało do przeczytania 90% tekstu]
Dostęp do artykułów: