Misjonarze śmierci w natarciu

fot._wiktor_dabkowski_pap
fot._wiktor_dabkowski_pap

Aktywiści LGBT walczący o przywileje dla homoseksualistów za cel ataków biorą organizacje pro-life. Przypadek? Nie. Bo to jedno z pół, na których cywilizacja śmierci usiłuje zniszczyć cywilizację życia. W Europie od ataków fizycznych na działaczy pro-life posunięto się już krok dalej. Na przykład we Francji, gdzie zabija się ponad 200 tysięcy dzieci nienarodzonych rocznie, ustanowiono prawo, które ogranicza działalność organizacji pro-life. Podobnych przepisów domagają się aktywiście LGBT w innych krajach zachodniej Europy. Myślę, że mamy moment kulminacyjny, jeśli chodzi o walkę o prawa osób LGBT. Przez 10 lat zdążymy wygrać. Będziemy mieć małżeństwa jednopłciowe. Nie wiem, czy będzie adopcja, pewnie nie. Ale małżeństwa będą” – mówił w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” aktywista LGBT Linus Lewandowski. To on podczas manifestacji w Warszawie, na której zatrzymano Michała Sz. ps. Margot, wskoczył na dach policyjnego radiowozu. Aktywista LGBT w gazecie Michnika zapowiadał również radykalne metody walki z działaczami broniącymi prawa do życia dzieci nienarodzonych. Mówił też o utworzeniu bojówek o nazwie „Homokomando” na wzór uznawanej w USA za organizację terrorystyczną Antify. „Mili już byliśmy. Tyle czasu robiliśmy pokojowe parady, i co? I mamy PiS. No więc nie. Będziemy się bronić. Próbowaliśmy też w sądzie miło sobie działać przeciwko tym homofobicznym furgonetkom – i co? Jesteśmy ignorowani. Więc jeśli nas nie słuchają inaczej, musimy w inny sposób

     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze