Czym jest… umiarkowanie

Umiarkowanie przedstawiane jest alegorycznie jako kobieta rozcieńczająca wino wodą czy też mieszająca gorącą wodę z zimną, szukająca zatem właściwej proporcji składników znajdujących się w dwóch naczyniach, by nadać mieszaninie odpowiednią miarę. Tym jest bowiem umiarkowanie – poczuciem i nadawaniem właściwej miary, tak by czegoś nie było równocześnie „za dużo” i „za mało”. Jest jedną z cnót kardynalnych, czyli „jednym z czterech zawiasów, na których kołysze się brama życia”, jak nazwał umiar  katolicki filozof Josef Pieper.  O cnocie umiarkowania mówili już filozofowie starożytni, nazywając człowieka umiarkowanego panem samego siebie. Sokrates umiarkowanie uważał za fundament każdej cnoty, Platon uznawał za cnotę pożądliwej części duszy, dla Arystotelesa zaś stało się kluczowym dla zasady „złotego środka”, czyli zasady równowagi między brakiem a nadmiarem tego, w czym zachowywanie umiaru jest właśnie cnotą.  Człowiek umiarkowany nie tylko posiada wiedzę o tym, jak postępować, lecz także – przede wszystkim – trzyma się swojej wiedzy i nie ulega urokliwemu wpływowi przyjemności. To, co przyjemne i przykre stanowi bowiem niejako materię doskonałości etycznej – przyjemność i przykrość znaczą dziedzinę, w której zachowywanie umiaru jest cechą człowieka rozsądnego. Tym zaś, co chroni rozsądek przed jego podatnością na wpływ odczuć, przed zniszczeniem czy przeinaczeniem przez przyjemność bądź przykrość, jest panowanie nad sobą, umiarkowanie właśnie. Uwierzytelnia
     
38%
pozostało do przeczytania: 62%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze