BĘDZIE BARDZO TRUDNO

Podmiotowość to przede wszystkim godne zachowanie wobec potężnych sąsiadów. Samodzielność (na ile to jest możliwe wobec naszych zobowiązań). Zachowanie godne dużego kraju europejskiego – także w stosunkach z innymi państwami czy organizacjami. Podmiotowości tej w szczególny sposób zaprzeczyło postępowanie wobec tragedii smoleńskiej. Wszystkie racjonalne przesłanki, powtarzam, wskazują, że odsunięcie od panowania obecnej koalicji jest polskim imperatywem. Nie z uwagi na jakąś szczególną wspaniałość głównej siły opozycyjnej, ale wręcz beznadziejność dziś władających. Bezbarwność i nijakość większości partii obserwujemy w skali globalnej. W obecnej Polsce chodzi wszakże, jak wiemy, o  bardzo wiele daleko poza ową nijakość wykraczające. O postawę i działanie (bądź niedziałanie) wielce szkodliwe dla Polski i dla Polaków, dla ich, dla naszej przyszłości. Rozmyślnie zacząłem od tego, co wszyscy wiemy, widzimy, odczuwamy. Bo nadzieje mogą jednak okazać się płonne. Dlatego, aby w razie czego, nie poddać się beznadziei i ogólnemu zwątpieniu, kreślę te uwagi przedwyborcze, zapewne inne niż oczekiwane. Chciałbym, aby zostały właściwie odebrane. Moim zdaniem to właśnie podkreślanie rozmiaru trudności, świadomość tego stanu rzeczy, a nie bezustanne, przedwczesne rozbudzanie nadmiernych nadziei jest wskazane. Wybory zdecydują nie tylko o najbliższej przyszłości Polski. Ale także zwłaszcza ich pokłosie będzie miało wpływ na czas odleglejszy, być może całkiem długi. Nie należy o tym
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze