Chiński Czarnobyl

Wybuch epidemii koronawirusa w Chinach, sposób, w jaki do katastrofy podeszły władze ChRL, i reakcje chińskiego społeczeństwa powodują, że nie można nie zadać pytania, czy to, co zaczęło się w mieście Wuhan, to chiński Czarnobyl?

28 stycznia na łamach „The Hill”, amerykańskiej gazety i strony publikowanej w Waszyngtonie, ukazał się artykuł pt. „Chiński Czarnobyl – inny kraj, te same kłamstwa”. Autorzy publikacji, Bradley A. Thayer i Lianchao Han, stwierdzają, że wirus, który rozwinął się prawdopodobnie na początku grudnia ubiegłego roku w chińskim mieście Wuhan i szybko objął swym zasięgiem całe Państwo Środka, a także wiele innych krajów, pokazał, iż dyktatura powoduje, że takie tragedie (również m.in. katastrofa w Czarnobylu), stają się dużo poważniejsze w skutkach, niezależnie od tego, czy przyczyniła się do ich powstania natura czy człowiek.

(Nie)oficjalne dane
W 1986 roku władze ZSRS początkowo kłamały na temat wypadku jądrowego w Czarnobylu. Dopiero fizyczne dowody zmusiły je do ujawnienia prawdy. Tak samo zachowały się komunistyczne władze ChRL w przypadku wybuchu epidemii koronawirusa. Powiadomiły świat o chorobie dopiero 31 grudnia, gdy wykryto już wiele przypadków zachorowań. Media chińskie zaczęły pisać o niej dopiero po wystąpieniu prezydenta Xi Jinpinga 20 stycznia, w którym stwierdził on, że „niezwykle istotne” jest podjęcie wszelkich możliwych środków w celu zwalczania nowego koronawirusa.
Dziś wiemy już, że do pierwszych zachorowań wywołanych koronawirusem COVID-19 w Wuhan doszło co najmniej na początku grudnia ubiegłego roku. Mówi o tym m.in. opublikowany 24 stycznia tego roku w brytyjskim czasopiśmie medycznym „Lancet” artykuł dotyczący epidemii. Autorzy publikacji, chińscy naukowcy, badali 41 przypadków zachorowań, wśród nich jeden z pacjentów był zarażony już 1 grudnia. 
Mało też kto wierzy, że dane dotyczące liczby przypadków zachorowań przedstawiane przez chińskie...
[pozostało do przeczytania 81% tekstu]
Dostęp do artykułów: