Niemcom wolno już (się) zabijać

Szwajcaria. Kraina serowego fondue, zegarków, książeczek o słodkiej Heidi, referendów, neutralności, bunkrów, bankierów, orkiestr dętych i górskich szlaków. Poza tym kraj liberalnego podejścia do wspomaganego samobójstwa, eutanazji na życzenie, gdzie specjalnie przeszkoleni pomocnicy czuwają nad pomyślnym przebiegiem przejścia na drugą stronę. Liczba chętnych na taką śmierć rośnie z roku na rok. Jeszcze na początku XXI wieku rocznie decydowało się na nią mniej niż 200 osób, w 2017 roku było to już ponad tysiąc. Część z nich stanowili turyści eutanazyjni z Niemiec.

To już pewne, obywatele Niemiec zainteresowani tym, by umrzeć śmiercią samobójczą w asyście...
[pozostało do przeczytania 93% tekstu]
Dostęp do artykułów: