Tak minął miesiąc w Azji

Co działo się w minionym miesiącu na kontynencie azjatyckim? Poniżej prezentujemy omówienie wydarzeń, które niekoniecznie trafiają na pierwsze strony gazet, lecz są ważne.

Japonia

Katastrofa w elektrowni atomowej nr 1 w Fukushimie sprawiła, że w Japonii udział atomu w miksie energetycznym spadł z 30 proc. do zaledwie 3 proc. W rezultacie Japonia musi importować ponad 90 proc. Energii. Aby osiągnąć większą niezależność energetyczną, Kraj Kwitnęcej Wiśni postanowił wrócić do starych rozwiązań i ponownie postawić na węgiel. Mimo że w ramach porozumienia klimatycznego z Paryża Japonia zobowiązała się do redukcji emisji dwutlenku węgla o 26 proc. do 2030 roku w porównaniu z poziomem z roku 2013, to Tokio ogłosiło, że zamierza wybudować 22 nowe elektrownie węglowe w ciągu następnych pięciu lat. Węgiel jest coraz tańszy i dlatego jest atrakcyjny dla japońskiej gospodarki. Strona rządowa twierdzi, że spełnione zostaną normy klimatyczne, gdyż sukcesywnie wyłączane będą stare elektrownie węglowe.

Tajwan–Czechy–Chiny
Pekin groził działaniami odwetowymi czeskim firmom prowadzącym działalność w Chinach, gdyby doszło do wizyty czeskiego parlamentarzysty na Tajwanie. 
List datowany na 10 stycznia, który trafił w ręce dziennikarzy agencji Reuters i czeskiego portalu Aktuálně, a został wysłany przez Ambasadę Chin w Pradze do biura prezydenta Czech sugerował, że czeskie firmy działające w Chinach, takie jak spółka zależna Volkswagena Skoda Auto i firma finansowa Home Credit Group, ucierpiałyby, gdyby przewodniczący Senatu Republiki Czeskiej Jaroslav Kubera odwiedził Tajwan (mężczyzna zmarł na atak serca 20 stycznia, zanim jego podróż doszła do skutku). „Czeskie firmy, które prowadzą interesy gospodarcze w Chinach, będą musiały zapłacić cenę za wizytę przewodniczącego Kubery na Tajwanie” – stwierdziła ambasada dodając, że „Chiny są największym rynkiem zagranicznym dla wielu czeskich firm, takich jak Skoda Auto...
[pozostało do przeczytania 72% tekstu]
Dostęp do artykułów: