O Aleksandrze Kwaśniewskim – zapiski na czerwonym marginesie...

Pierwsze naprawdę wolne wybory w III RP, czyli rok 1991. Jestem jednym z  młodszych posłów (ale i tak o sześć lat starszym od tego najmłodszego, 22-latka z KPN-u z Poznania) i patrzę, jak zachowuje się w Sejmie SLD kierowane przez starszego ode mnie o 9 lat Aleksandra Kwaśniewskiego, byłego redaktora ITD. I ministra sportu.

Rządzić wtedy klubem SLD, wbrew pozorom, łatwo nie było. Co prawda stworzony przez ugrupowania solidarnościowe kordon solidarnościowy wymuszał jedność komunistów, ale z drugiej strony byli oni głęboko pęknięci. Mało kto pamięta, że późniejszy postkomunistyczny premier Włodzimierz Cimoszewicz publicznie szantażował klub postpezetpeeru, że...
[pozostało do przeczytania 76% tekstu]
Dostęp do artykułów: