Kontrowersyjny Nobel i ciężki los Ossich

Brexit powoduje, że trawestując Boya-Żeleńskiego: „paraliż postępowy najrozsądniejsze trafia głowy”. Oto bowiem Niemiecka Izba Przemysłowo-Handlowa (DIHK) w swoim najnowszym corocznym raporcie uznała, że po wyjściu Londynu z Unii „mogą powstać stosunki celne UE z Wielką Brytanią przypominające te z Kambodżą czy Mongolią”. Cóż, nawet nad wyraz zdroworozsądkowi (pomijając kwestię imigrantów) Niemcy zupełnie potracili głowy albo odlecieli w kosmos. Z drugiej strony niemiecka nerwowość ma pewien kontekst: oto bowiem firmy z RFN stały się ofiarami… wojny handlowej Chiny–USA. Aby bowiem niemieckie firmy mogły dowieść na przykład amerykańskim służbom celnym, że ich produkcja ma miejsce nad Renem, a nie nad Jangcy, muszą mieć tzw. świadectwo pochodzenia. Uchroni je to przed sankcjami celnymi. Już w zeszłym roku liczba owych „świadectw” wzrosła do 1 mln 430 tys.

Piszę te słowa w Strasburgu, a stąd rzut beretem do Niemiec. Ostatnio nawet uroczystości NATO-wskie urządzono po obu stronach przechodzącej tuż za Strasburgiem granicy – także w niemieckim Kehl. Dopiero co nasi zachodni sąsiedzi świętowali 29. rocznicę zjednoczenia obu państw niemieckich. Pesymistycznie zabrzmiało wystąpienie z tej okazji kanclerz (po raz czwarty!) Merkel, która stwierdziła, ni mniej ni więcej, że większość Niemców z dawnej NRD, a więc „Ossi”, w dalszym ciągu czuje się obywatelami drugiej kategorii... Ba, mniej niż 50 proc. jest zadowolone z ustroju demokratycznego! Te dane robią wrażenie, ale też dowodzą swoistej bezradności Republiki Federalnej, która w myśl maksymy „dwa państwa – jeden naród” dokonała połączenia NRD z RFN (a właściwie absorbcji komunistycznych Niemiec przez Niemcy kapitalistyczne), zafundowała swoim Niemcom Wschodnim duży wzrost gospodarczy, ale nie umiała wytworzyć dostatecznych więzów narodowych czy tożsamościowych. Problem leży też w tym, że owe kwestie tożsamościowe mogą w szybkim tempie rozstrzygnąć muzułmanie nad Sprewą i Renem, bo ich liczba...
[pozostało do przeczytania 48% tekstu]
Dostęp do artykułów: