Najgłośniejsi desperaci

Nie Dawid Podsiadło, nie Krzysztof Zalewski ani nawet siostry Przybysz – świat nie chce słuchać popowej czołówki z polskich list przebojów. Zamiast tego coraz głośniej robi się wokół niszowej grupy gdańskich rockmanów. Trupa Trupa właśnie wydała swój piąty album. „Wybierzmy się do Polski” – zaproponował na początku roku w swojej cotygodniowej audycji legenda punkrocka Iggy Pop, a po chwili słuchacze radia BBC 6 Music mogli usłyszeć psychodeliczne dźwięki gitar gdańskiego zespołu Trupa Trupa. Kilka dni później przez polskie media przewinęła się fala entuzjastycznych komentarzy, a wielu rodzimych słuchaczy zaczęło nerwowo wklepywać w wyszukiwarki nazwę tej tajemniczej grupy. To, co jednak w Polsce nie do końca znane, poza granicami święci triumfy już od dłuższego czasu. Informacje o muzyce gdańszczan regularnie pojawiały się w takich serwisach, jak Pitchfork, „Rolling Stone”, NPR czy w amerykańskim „Newsweeku”. Grają w czteroosobowym składzie. Najnowszy krążek „Of the Sun” to ich piąta płyta. Dwie pierwsze zostały wydane własnym sumptem, a rozgłos rozpoczął się od trzeciej – „Headache”, wydanej już przez angielską wytwórnię Blue Tapes and X-Ray Records. Dzisiaj w wydawcach mogą już przebierać, z czego zresztą świadomie korzystają. Choć liderem grupy jest poeta Grzegorz Kwiatkowski, mający na swoim koncie kilka dobrze przyjętych tomików, to jego muzyka wydaje się jednak ucieczką od poezji w stronę minimalizmu i prostoty środków wyrazu. Wszystko na dodatek tonie
     
43%
pozostało do przeczytania: 57%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze