Świt i sznur, czyli samorządy stolicy, Gdańska i Radomia

W stanie wojennym na różnych wrocławskich demonstracjach skandowaliśmy: „Wrocław–Warszawa: wspólna sprawa!”. A z kolei podczas pielgrzymki papieża Polaka i Mszy na gdańskiej Zaspie: „Gdańsk–Warszawa: wspólna sprawa!”. Te hasła po latach wracają niczym chichot historii. Co łączy bowiem na przykład władze Warszawy, Gdańska i Radomia? Pogarda dla historii i brak szacunku dla tych, którzy ginęli za Polskę. W stolicy Polski, stolicy Pomorza oraz w mieście protestów w 1976 roku rządzą prezydenci z PO – to ich wspólny mianownik. Czy dlatego przez długie lata nie można było w Warszawie postawić pomnika prezydenta Warszawy, potem RP, profesora Lecha Kaczyńskiego, a władze robiły wszystko,...
[pozostało do przeczytania 75% tekstu]
Dostęp do artykułów: