Boss szuka celu

Rozpędzony koń z przepięknej okładki może być nieco mylący. Na najnowszym albumie Bruce Springsteen mocno zwolnił. Tym razem zamiast porywających tłumy protest-songów, usłyszymy garść pogrążonych w goryczy, melancholijnych opowieści.

Sprane dżinsy, koszulka w kratę, w ręku elektryczna gitara i ten charakterystyczny nieco zachrypnięty głos śpiewający „Born To Run”. Był rok 1975, a utwór pochodził z trzeciej już płyty Bossa. Jednak to dopiero wówczas zaczęła się jego oszałamiająca kariera, otwierająca drzwi na listy przebojów i kolejne kontrakty. To również wtedy ostatecznie ułożył się jego E Street Band, z którym zagrał później swoje największe piosenki. Jaką to...
[pozostało do przeczytania 72% tekstu]
Dostęp do artykułów: