Wyjątkowy prezent

Zamiast elektroniki i mocnych dźwięków gitar – waltorie, klarnet i viola da gamba. Monika Borzym wraz z Nikolą Kołodziejczykiem prezentują własne, jazzowe wersje utworów zespołu legendy – Radiohead. Płyta „Radiohedonistycznie” stanowi podwójny prezent. Po pierwsze, jest podarkiem urodzinowym, jaki sprawiła sobie sama autorka, nagrywając koncert z utworami ukochanego od dzieciństwa brytyjskiego zespołu Radiohead. Po drugie, jest to upominek dla ogromnej rzeszy fanów zarówno twórczości Thoma Yorke’a, jak i wokalnego talentu Moniki Borzym. Nie jest łatwo zmierzyć się z zespołem legendą. Radiohead dla pokolenia dzisiejszych trzydziesto- i czterdziestolatków jest bowiem jednym z ważniejszych doświadczeń muzycznych. Wraz z ich kolejnymi płytami słuchacze prowadzeni byli niemal za rękę od klasycznych rockowych piosenek po elektroniczną muzykę eksperymentalną. Wybór zaledwie kilku utworów z bogatej dyskografii zespołu to nie lada wyzwanie. W selekcji pomógł znakomity aranżer i pianista Nikola Kołodziejczyk. Wraz z towarzyszącymi muzykami (m.in. znany z Voo Voo perkusista Michał Bryndal, multiinstrumentalistka Marta Zalewska, klarnecista basowy Tomasz Żymła oraz trzech waltornistów!) oprawili nieco mroczne utwory Radiohead radosnymi, akustycznymi dźwiękami. W wyborze nie poszli też na łatwiznę. Wśród piosenek opracowanych przez Nikolę Kołodziejczyka nie znajdziemy największych przebojów grupy. Nie ma ani zgranego do bólu przez rozgłośnie radiowe „Creep”, koncertowego
     
43%
pozostało do przeczytania: 57%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze