Wejście smoka

Wciągające solówki, niezwykłe kompozycje, chór i orkiestra – Kamasi Washington nie przebiera w środkach. Drugim albumem „Heaven and Earth” zachwyci publiczność, która z jazzem nie miała dotąd nic wspólnego.

Wydany trzy lata temu album „Epic” amerykańskiego saksofonisty Kamasiego Washingtona był w świecie muzycznym prawdziwym trzęsieniem ziemi. Trzy płyty, blisko trzy godziny muzyki nagranej przez podstawowy skład, chór i orkiestrę od pierwszych minut robiły ogromne wrażenie. Tradycyjni odbiorcy muzyki jazzowej przecierali zaś oczy ze zdumienia. Dla nich Washington był  raczej nieznaną postacią, a na reputację i wysokie oceny, które otrzymał za „Epic”, pracuje...
[pozostało do przeczytania 72% tekstu]
Dostęp do artykułów: