Rock razy siedem

Goniądz. Małe, lecz bardzo sympatyczne podlaskie miasto, położone pośród malowniczych nadbiebrzańskich bagien. To właśnie tu już po raz piąty odbyła się kolejna (siódma) edycja festiwalu Rock na Bagnie. Mieszkańcy zżyli się już z imprezą, zaś organizatorzy podkreślają, że goście czują się tu jak w dużej rodzinie, a frekwencja rośnie z każdym rokiem. Pierwszego dnia publiczność zobaczyć mogła m.in. Armię, Lao Che, Sex Bombę i Sedes,  lecz również wykonawców jeszcze mało znanych. Nie licząc niezbyt pasującego do profilu imprezy Blue Veins, „Bagno” rozpoczął na przykład białostocki projekt Bracia i Siostry SS, który zaproponował nadrabiane zaangażowaniem braki techniczne i muzykę opartą na dokonaniach innych. Później na scenie pojawiły się takie zespoły, jak punkowe Tripis, Headles Babies czy, z piszącym te słowa w składzie, Spirit of 84. Ostrzej zagrał śląski thrashmetalowy Tester Gier. Do tańca porwał świetny koncert Podwórkowych Chuliganów, legendy ska/punka. Później eksperymentalny występ zespołu Dusseldorf  i powrót do punk rocka – energetyczny koncert giżyckiej kapeli Bachor. Po nich – podlaska legenda Dead Infection, zespół o zaskakująco spokojnym image, grający najbardziej ekstremalną muzykę, przerywaną równie mocną konferansjerką. Drugi dzień festiwalu rozpoczęły zespoły Dekolt i Long Way To Go, reprezentant miejscowej sceny punk rockowej, Londyn ’70 z Hajnówki i bardzo mocna grupa pochodząca z Grodziska Mazowieckiego 72 DR. Później prezentujący dość
     
44%
pozostało do przeczytania: 56%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze