Czy Pan Bóg jest Polakiem?

Dodano: 03/07/2017 - Numer 7-8 (137-138)/2017

Przepraszam za heretyckie pytanie: „Czy Pan Bóg jest Polakiem?”. Ostatnio mam wrażenie, że tak. Jak bowiem wytłumaczyć to, co dzieje się u nas, „w Polszcze”, jak mawiali nasi antenaci, ale też na arenie międzynarodowej? Oto wiosną roku Pańskiego 2015 wybory wygrywa ten, którego doradca pana Komorowskiego, pan Nałęcz, nazywał czeladnikiem – w kontrze do mistrza – ówczesnego prezydenta. A przecież miał nie mieć żadnych szans, bo hrabia „Bul” miał wygrać w cuglach w I turze. Po paru miesiącach niesiona sukcesem  majowym drużyna Kaczyńskiego wygrywa wybory parlamentarne. Wygrywa nie tylko matematycznie – to wieszczono od dawna – lecz także politycznie. I to tak, że niemożliwe staje się stworzenie „koalicji anty-PiS”, o czym przebąkiwano już rok wcześniej. PiS przebija bowiem kolejne szklane sufity i choć, uwaga, uzyskuje wynik (37,58 proc.) procentowo gorszy niż SLD w 2001 r. (41,04 proc.), to po raz pierwszy w historii III i IV RP nie tworzy rządu koalicyjnego, lecz oparty na jednej liście wyborczej. Okazuje się, że jak Pan Bóg dopuści, to i z kija wypuści – czyli jest możliwe daleko idące uszczelnienie systemu podatkowego, co oznacza wpływ gigantycznych pieniędzy do budżetu państwa i sfinansowanie szeregu zacnych projektów rządowych, w tym z obszaru polityki prorodzinnej. A lud mówi, kiwając głowami: „No, wystarczy nie kraść”... Tymczasem na arenie międzynarodowej, znowu ku osłupieniu panestablishmentu i światowych elit, w Ameryce wygrywa Donald Trump, co
     
36%
pozostało do przeczytania: 64%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze