Nie marudzić, a działać

Musimy wywierać presję, domagać się spełnienia obietnicy, mówić o tym i dopingować naszych rodaków zza oceanu, by dobijali się do ludzi nowego prezydenta z żądaniem zaangażowania się w pomoc władzom Rzeczypospolitej w batalii o wyjaśnienie przyczyn śmierci naszej delegacji z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele. Na finiszu kampanii wyborczej dzisiejszy amerykański prezydent elekt udzielił bardzo ważnego wywiadu polskiej telewizji publicznej. Wypowiedź Trumpa trafiła do polskiej opinii publicznej ze sporym opóźnieniem, bo właściciele materiału najwyraźniej nie wyczuli jego wagi. Mimo wszystko po wyborczym rozstrzygnięciu „Gazeta Polska Codziennie” doprowadziła do upublicznienia słów 45. prezydenta Stanów Zjednoczonych, który zadeklarował, iż zrobi wszystko, co w jego mocy, by wesprzeć starania polskich władz o zwrot wraku rządowego Tu-154M niszczejącego na lotnisku Siewiernyj w Smoleńsku. Momentalnie w polskich mediach ruszyła lawina bagatelizowania wypowiedzi nowej głowy najpotężniejszego państwa świata. Dowiedzieliśmy się, że w kampanii Donald Trump mógł nam obiecać wszystko, iż takie deklaracje są funta kłaków warte, a w ogóle jest to człowiek kompletnie nieprzewidywalny, zatem nieważne co mówi. Słowa prezydenta elekta deprecjonowali nie tylko dziennikarze znani z propagowania kłamstwa smoleńskiego, lecz także, o dziwo, reprezentujący media – przynajmniej oficjalnie – utożsamiające się z potrzebą dotarcia do prawdy o straszliwym sobotnim poranku 10
     
49%
pozostało do przeczytania: 51%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze