OJCZYZNA „KIBOLI”

Dodano: 26/05/2011 - Numer 5 (63)/2011

Z tych trzech opowiastek widać wyraźnie, że polscy „kibole” to generalnie patrioci, antykomuniści i ludzie nie mający specjalnego respektu dla władzy. Każdej władzy. Także tej. Czasy kibicowskiej walki z komuną to odległa przeszłość, ale bez niej nie zrozumie się tego ducha buntu, który tak spektakularnie objawił się w Polsce w ostatnich tygodniach. Wrocławski dziennikarz, kibol i osobisty uczestnik wielu zadym Roman Zieliński w swojej książce „Pamiętnik kibica. Ludzie z piętnem Heysel” wspomina z rozrzewnieniem, jak to fani WKS Śląsk po zdobyciu Pucharu Polski w 1987 r., po powrocie ze zwycięskiego meczu w Opolu w poczuciu triumfu tłukli się na ulicach stolicy Dolnego Śląska z MO i ZOMO.Przeciw ZSRR Ale przecież można cofnąć się w czasie głębiej. Do dziś legendą pozostają pojedynki polskich kolarzy z reprezentantami ZSRR w Wyścigu Pokoju. Do historii przeszła rowerowa pompka Stanisława Królaka, której miał – rzekomo – użyć przy wjeździe na warszawski Stadion Dziesięciolecia w trakcie ostatniego etapu tegoż wyścigu. Bez przerwy popychany i szturchany przez kolarzy sowieckich Królak miał wymierzyć sprawiedliwość rosyjskiemu cykliście w ten sposób, ową pompką właśnie. Dzięki temu czynowi został polskim bohaterem narodowym. Może bardziej zasłużył sobie na wdzięczność patriotycznie nastawionych kibiców niż przez sam fakt, że został zwycięzcą Wyścigu Pokoju w 1956 r... Częścią polskiej historii najnowszej, a nie tylko fragmentem dziejów polskiego sportu, jest
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze