POZYTYWISTA Z BUŁGARSKIEJ

Kombatanckie początki

Na swój pierwszy mecz przyszedł z ojcem. Miał wówczas niecałe 12 lat. I zakochał się natychmiast. Jego uwagę przyciągnęła wtedy waleczna atmosfera w sektorze fanatyków. Zrozumiał, że całe jego życie związane będzie z „Kolejorzem”. Dziś, w czasach na stadionach spokojnych, zaraża pozytywną atmosferą tysiące wielkopolskich kibiców. Dzięki niemu stadion Lecha Poznań pęka w szwach.

Krzysztof „Litar” Markowicz swoją przygodę z ruchem kibolskim rozpoczął w połowie lat 90. To nie były czasy tak spokojne jak dziś – na trybunach regularnie odbywały się bitwy kibiców zwaśnionych ze sobą klubów. Trzeba było być twardym i gotowym na każde...
[pozostało do przeczytania 87% tekstu]
Dostęp do artykułów: