Koreański egzorcyzm

Dodano: 01/06/2016 - Numer 6 (124)/2016

W listopadzie ubiegłego roku na koreańskie ekrany wszedł film „Kapłani” (tytuł międzynarodowy „The Priests”) Jang Jae-hyeona. Opowieść o księdzu-egzorcyście i jego młodszym pomocniku, próbujących uwolnić dziewczynkę od dręczącego ją demona, niespodziewanie stała się wielkim przebojem. Rasowy horror, nie wiedzieć czemu przez dystrybutorów przedstawiany jako thriller, w ciągu zaledwie dwóch miesięcy od premiery obejrzało 5,5 mln widzów. Dla porównania warto wspomnieć, że w przypadku tego gatunku za wielki sukces filmu uznaje się przekroczenie miliona sprzedanych biletów, co w ostatnich latach zdarza się bardzo rzadko. „Kapłani” są zaś w połowie drogi do rekordu – zarówno w ramach gatunku, jak i poza nim – osiągniętego przez pokazywany czasem przez polskie telewizje film „Potwór” (tytuł międzynarodowy „The Host”) Bong Joon-ho, obejrzanego przez ponad 10 mln osób. W filmie Bonga obserwowaliśmy zmagania ojca-fajtłapy, próbującego wyrwać córkę z łap tytułowego monstrum, który musi zmierzyć się z całym koreańskim systemem. Po latach dwójkę aktorów (Song Kang-ho i Ko Ah-seong) cały świat zobaczył jako ojca i córkę w międzynarodowej produkcji „Snowpiercer” tego samego reżysera.  Czarownicy i chiński kalendarz „Kapłani”, może poza ostatnimi minutami, nie są właściwie kinem rozrywkowym. Akcja zawiązuje się nieśpiesznie, pozwalając nam poznać obu bohaterów. Stopniowo zanurzamy się w niepokojący klimat, pełen złych wspomnień i nocnych koszmarów, który eksploduje podczas
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze