Teatr marionetek

Dodano: 03/05/2016 - Numer 5 (123)/2016

Bardzo często małe, powiązane ze sobą politycznie i towarzysko grupy działaczy tworzą szereg de facto fasadowych organizacji, z których następnie powstaje dumnie brzmiąca „koalicja”, stwarzająca pozory gromadzenia tysięcy zwolenników. Dzięki temu udaje się nieraz uzyskać swego rodzaju efekt kuli śnieżnej, kiedy do wydarzeń zorganizowanych przez takie byty dołączają niezorientowani uczestnicy, przekonani, że mają do czynienia ze spontanicznym wybuchem niezadowolenia czy protestem w słusznej sprawie. Od początku XX wieku w języku amerykańskiej polityki możemy zaobserwować pojawienie się nowego terminu, który w krótkim czasie zdobył niezwykłą popularność i cieszy się nią do dziś. Chodzi o frazę grass roots, co dosłownie oznacza „korzenie trawy”. Termin zaczął być używany przez działaczy społecznych i polityków, którzy chcieli podkreślić, że odcinają się od establishmentu, że reprezentują nową, autentyczną, świeżą siłę sięgającą w głąb społeczeństwa. O co chodzi z „korzeniami traw” Korzenie trawy to metafora prawdziwego ruchu politycznego, budowanego oddolnie, od podstaw przez ludzi, którzy dotąd nie angażowali się w politykę. Ruchy typu grass roots stawiały się i stawiają w opozycji do skostniałych struktur politycznych i partyjnych czy związkowych machin w rodzaju niesławnego Tammany Hall bossa Tweeda, który dosłownie na masową skalę kupował głosy nowojorskich wyborców za pieniądze bezczelnie ukradzione z budżetu miasta, doprowadzonego przez jego korupcyjne
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze