„Bolek”, postkomuna, Smoleńsk

Patologie, przeciwko którym kilka miesięcy temu – podczas wyborów prezydenckich i parlamentarnych – wystąpiło wiele milionów Polaków, Wałęsa ma po prostu na sumieniu. Z tego punktu widzenia jest człowiekiem PRL i takim przejdzie do historii. W najnowszym numerze naszego miesięcznika bardzo szczegółowo analizujemy czas prezydentury Lecha Wałęsy. Dla historii III RP była to kadencja zupełnie kluczowa. W świetle dzisiejszej wiedzy nie ma wątpliwości, że „elektryk z Gdańska” był nie tylko wyjątkowo oddanym tajnym współpracownikiem komunistycznej bezpieki, lecz także gwarantem zachowania jej wpływów już po Okrągłym Stole. Polityczna aktywność Wałęsy po 1989 r. była nakierowana na wspieranie i ochronę postkomunizmu w Polsce. Tak jak przed tzw. transformacją aparat komunistycznych służb roztoczył nad przyszłym prezydentem parasol ochronny, tak już w Rzeczypospolitej „pierwszy niekomunistyczny prezydent” stał się reprezentantem interesów bezpieki w nowej rzeczywistości. Patologie, przeciwko którym kilka miesięcy temu – podczas wyborów prezydenckich i parlamentarnych – wystąpiło wiele milionów Polaków, Wałęsa ma po prostu na sumieniu. Z tego punktu widzenia jest człowiekiem PRL i takim przejdzie do historii. Postkomunizm – z takim oddaniem budowany przez pierwszego wybranego w wyborach powszechnych prezydenta – to nie tylko obciążenie dla nas wszystkich, bo przecież każdy polski obywatel płacił haracz na komunistyczną nomenklaturę żerującą na publicznym mieniu. To
     
51%
pozostało do przeczytania: 49%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze