„Zabawa” w spirytyzm

Niechrześcijańskie praktyki duchowe ochrzczonych – czy to będzie spirytyzm, wróżbiarstwo, joga, magia, czarostwo wiejskie bądź satanizm – zawsze kończą się źle.
– Wszedłem do sali, żeby podnieść poduszkę, która spadła z łóżka dziewięcioletniego chłopczyka. Gdy spojrzałem na dzieciaka, jego twarz zamieniła się w potworną mordę obrzydliwego, nieludzkiego stworzenia. Po chwili widziałem znów słodką twarzyczkę śpiącego dziecka – mówi pedagog z 30-letnim doświadczeniem. – Ja nie wierzę w takie rzeczy, ale nie mogę zaprzeczyć temu, co widziałem. Ponieważ chłopczyk od pewnego czasu zachowywał się dziwnie, inaczej niż zwykle, o całej sytuacji w internacie opowiedziałem...
[pozostało do przeczytania 90% tekstu]
Dostęp do artykułów: