Zero litości dla komuny i jej obrońców

Odkłamanie najnowszej historii Rzeczypospolitej nie nastąpi tylko przez przywrócenie pamięci czy popularyzację wiedzy o Żołnierzach Wyklętych. Temu procesowi musi towarzyszyć przekazywanie informacji o katach naszych bohaterów. Z Powązek Wojskowych po prostu MUSZĄ zostać usunięte groby morderców, bo na narodowej nekropolii nie może być miejsca dla tych, którzy spoczęli tam w nagrodę za zniewalanie Polaków. Żołnierze Antykomunistycznego Podziemia są przywracani pamięci Polaków. Sto dni nowego rządu i niespełna pół roku urzędowania prezydenta Andrzeja Dudy wystarczyło, by ten proces posunął się naprzód szybciej niż w ciągu ostatnich lat. Widać, iż odkłamywanie najnowszej historii Rzeczy- pospolitej nie jest karkołomnym wyzwaniem, że Polacy są otwarci na poznawanie prawdy, a wręcz angażowanie się w proces odsowietyzowywania naszych dziejów. Trzeba dać im tylko szansę. I właśnie ją dostają. Szczególnie od nowego szefa resortu obrony narodowej. Jednocześnie widać, jakie gigantyczne spustoszenie w świadomości części naszych rodaków poczyniła postkomunistyczna propaganda ostatniego ćwierćwiecza. To ciągłe biadolenie nad złożonością polskich losów: z jednej strony Żołnierze Wyklęci, z drugiej ci, którzy uznali, iż nowej Polski nie da się budować wbrew komunistom. Tę fałszywą opowieść trzeba za wszelką cenę wyplenić z głów Polaków. Przeciwko Armii Antykomunistycznego Podziemia nie stanęli ludzie, którzy nie wierzyli w przyszłość bez Sowietów, a po prostu sowieccy
     
44%
pozostało do przeczytania: 56%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze