Muzułmanie biorą Europę za twarz

Zapewne setki tysięcy, a być może nawet miliony Europejczyków przeżyły wstrząs w pierwszych dniach 2016 r., gdy niemieckie i zachodnie media – co prawda ze skandalicznym kilkudniowym opóźnieniem – poinformowały o brutalnych napadach na tle rabunkowym i seksualnym na obywatelki RFN w wielu miastach tego kraju w noc sylwestrową. Jednak, prawdę mówiąc, szok przeżyli głównie ci, którzy wcześniej nie chcieli dostrzegać pewnej, narastającej od lat, rzeczywistości. Już prawie dwie dekady temu dyrektor jednego z liceów we francuskim Lyon musiał przenieść do innej szkoły dwóch uczniów żydowskiego pochodzenia, bo ich muzułmańscy rówieśnicy nie dawali im po prostu żyć. Gdy więc przed dwoma laty jeden z ważniejszych europejskich instytutów WZD Berlin Social Science Centre opublikował wyniki wieloletnich badań odnoszących się do imigrantów z Maroka i Turcji w sześciu krajach UE, zaskoczeni byli tylko ci naukowcy, którzy zaskoczeni być chcieli. Przez pięć lat niemieccy naukowcy koordynowali badania we własnym kraju oraz Francji, Belgii, Holandii, Austrii i Szwecji. Wyniki dla laików były szokujące. Dwie trzecie indagowanych muzułmanów twierdziło, że szariat, czyli prawo islamskie, jest dla nich ważniejsze niż prawo państw, w których żyją (!). Trzy czwarte uznało, że istnieje tylko jedna prawdziwa interpretacja Koranu, która powinna obowiązywać wszystkich wyznawców Mahometa. Prawie trzy piąte tych ludzi, osiadłych przecież w zachodnich społeczeństwach, uznało, że „
     
36%
pozostało do przeczytania: 64%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze