Koniec z milczeniem na temat odszkodowań

Niemieccy politycy mówią dzisiaj o karach, jakie musi ponieść Rzeczpospolita za wprowadzanie prawa, którego chce wyłoniona w demokratycznych, wolnych wyborach większość. O sankcjach za zmiany, jakich domagały się miliony protestujących w ciągu ostatnich lat Polaków. To najwyższy czas, by przypomnieć naszym zachodnim sąsiadom, iż nie ponieśli odpowiedzialności za tony pocisków i bomb zabijających obywateli RP, niszczących dobytek pokoleń Polaków. W Niemczech nie ma tradycji demokracji. Wręcz przeciwnie, ten ustrój i ten sposób myślenia są tam obce i przez obcych wymuszone. Demokracja przyjechała do części Niemiec na alianckich czołgach. Na terenach, które po wojnie znalazły się pod okupacją sowiecką, nadal jest nowością. Z tej perspektywy wypowiedzi niemieckich polityków wykładających Polakom, czym jest wolność obywatelska, są co najmniej groteskowe. Któż to nas poucza? Dzieci ludzi, których inne państwa musiały przymuszać do odrzucenia morderczego systemu. Oczywiście można mówić, iż Niemcy odrobiły straszliwą lekcję. Doświadczenie przegranej wojny, okupacji i w końcu ujawnienie potwornych zbrodni dokonywanych przecież z przyzwoleniem znakomitej większości społeczeństwa, które czerpało zyski z przemysłu śmierci, zmieniły ten naród. Skąd ta pewność? Równie uprawnione jest stwierdzenie, iż ukrywanie zbrodniarzy, akceptowanie nazistowskiej przeszłości wielu publicznych osób i intensywne wybielanie swojej historii dowodzi stanu dokładnie odwrotnego. W tym numerze
     
49%
pozostało do przeczytania: 51%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze