CZYM JEST... szacunek

Pojęcie równości nie jest zatem zwieńczeniem problematyki szacunku, ale zaledwie początkiem, do którego dochodzimy, odkrywając w tej równości zarysowującą się już nierówność. Bo chociaż sprawiedliwość wymaga, i to wymaga nieustępliwie, równości jako zasady współbycia ludzi ze sobą, to przecież równość, z natury swej ekstatyczna, raczej jest zadaniem aniżeli tym, co dane. Owo „stanie na zewnątrz” równości jako ogólnej zasady sprawiedliwości domaga się nieustannego stawania wobec niej i ustępowania przed nią jako zasadą.

Nie sposób wyplątać się z sieci wzajemnej wymiany dóbr rodzących różnego rodzaju zobowiązania, wciąż trzeba ważyć: wedle miary sprawiedliwości i miarą sprawiedliwą. Jednakże dochodząc do podmiotu, dla którego równość staje się równością, dotykamy niewyważalnego. Wszak to, co samo w sobie jest wartością, nie chce i nie może być odmierzane inną wartością. Tak może być w zasadzie tylko w przypadku wymiany ekonomicznej. Inne „dobra” nie są łatwo wymienialne, o ile w ogóle.

Wyrazami szacunku mogą być jego przejawy uchwytne, materialne nawet, ale też mniej uchwytne, częstokroć ważniejsze, cenniejsze od tych pierwszych. Gest, słowo, zachowanie – to bardzo istotne jego przejawy. Postawa wobec drugiego człowieka najlepiej wyraża żywiony względem niego szacunek. Uobecnia się on poprzez pewne normy zachowania obowiązujące w danej kulturze. Znajdujemy tego wyraz już choćby w mitologii greckiej: Achilles, podług Homera „najdumniejszy z herosów”, poczytuje czyn Agamemnona – odebranie tego, co według wszelkich praw mu się należało – za odebranie mu czci, za przejaw najwyższego lekceważenia, znie-wagę; z tego samego powodu Edyp przeklina swoich synów, Eteoklesa i Polinejkesa – za to, że dzieląc mięso ofiarne, podali mu gorszą, niekrólewską część: udziec zamiast barku.

Swoista równowaga, czy to pojmowana jako sprawiedliwość, czy też będąca podstawą przyjacielskiej więzi, może zaistnieć wtedy jedynie, gdy możliwe jest wyważanie na...
[pozostało do przeczytania 52% tekstu]
Dostęp do artykułów: