Wpadka, że Mucha nie siada

Ładna, ambitna, bezwzględna i dobrze zorganizowana – takie określenia najczęściej pojawiają się, gdy pada wśród polityków pytanie o Joannę Muchę. Pełnienie przez nią funkcji rzecznika sztabu wyborczego to dla Platformy Obywatelskiej wielkie ryzyko. Dla niej olbrzymia szansa.

Jest listopad 2011 r. Donald Tusk ogłasza zmiany w rządzie. Nowe otwarcie ma odświeżyć wizerunek Platformy Obywatelskiej i nadać tej formacji dynamiki. Jednym z kluczowych posunięć personalnych jest zmiana na stanowisku ministra sportu. Adama Giersza zastępuje młoda posłanka Joanna Mucha. Szybko jednak okazuje się, że to, co miało być PR-owym strzałem w dziesiątkę, jest wielkim niewypałem....
[pozostało do przeczytania 92% tekstu]
Dostęp do artykułów: