Panie od pogardy

W tym numerze „Nowego Państwa” publikujemy portrety czołowych działaczek dzisiejszej PO. Nasi autorzy przyglądają się ich życiorysom, znajomościom i osiągnięciom. Reprezentują różne pokolenia, na szczyty partyjnej drabiny wdrapywały się po swojemu, ale mają także cechę wspólną – każda z nich nie potrafi funkcjonować w życiu publicznym bez agresji i pogardy, niekiedy przybierającej wręcz wulgarną formę. W dniach, w których oddawaliśmy ten numer naszego miesięcznika do druku, premier Kopacz w imieniu Polski zgodziła się na przyjęcie obowiązkowych kwot uchodźców. Wbrew propagandowemu przekazowi ich liczba wcale nie jest mniejsza od największych szacunków ujawnianych na początku negocjacji. Przynajmniej część bohaterek tematu numeru „Nowego Państwa” stoi osobiście za tą uległością wobec oczekiwań Berlina, inne przedstawiają to jako gigantyczny sukces. Sęk w tym, iż ustalenia szczytu, który zdecydował o kwotach, nie są znane opinii publicznej. Prorządowe media propagują opowieść, która nie ma niemal nic wspólnego z faktami. A te są następujące. Po pierwsze, rząd Ewy Kopacz zgodził się w imieniu Polski na przymusowe kwoty i wziął udział w ciosaniu kołków na głowie tych państw, które w tej sprawie pozostały przy swoim „nie”. Ile takie działanie ma wspólnego z „solidarnością” i „wspólnotą europejską”? Chyba niewiele, ale jak widać, to nie problem. Co dzięki temu osiągnęliśmy? Dobrze się spisaliśmy, realizując niemiecki interes, podkopaliśmy jedność państw regionu,
     
39%
pozostało do przeczytania: 61%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze