Przemocą w przemoc?

Dodano: 27/06/2015 - Numer 6-8 (112-114)/2015

Mamy w polskim prawie przepisy, które pozwalają na walkę z przemocą domową, karanie sprawców i ochronę ofiar. Trzeba je „tylko” z całą surowością egzekwować. Tymczasem postulowane w konwencji o zwalczaniu przemocy rozwiązania w zdecydowanej większości powielają te, które już obowiązują w Polsce. Jej „wartość dodana” to w istocie przemycone elementy ideologiczne, które w perspektywie doprowadzą do społecznej degeneracji i wzrostu liczby przypadków przemocy domowej w polskich rodzinach. Długo trwały dyskusje na temat potrzeby ratyfikacji przez Polskę konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Sejm ustawę jednak przegłosował, a prezydent Bronisław Komorowski dokument podpisał, uznając, że „trzeba być pryncypialnie i zasadniczo po stronie ofiar, po stronie krzywdzonych, po stronie słabszych”. Zapewnił, że nie znalazł żadnego powodu, „aby kwestionować konstytucyjność konwencji”, i że podpisuje ją w „głębokim przekonaniu, że najważniejsze są opinie i stanowiska wyrażone przez ofiary przemocy w domach”. Słowa B. Komorowskiego wydają się przekonujące, dotyczą przecież sprawy uznawanej przez większość Polaków za bardzo ważną. Choć sam podkreślał, że nie kieruje się  w swych działaniach kalkulacją polityczną czy wyborczą, to trudno oprzeć się wrażeniu, iż czas kierowania ustawy do Sejmu i podpisania konwencji przypadkowy nie był. Ustawa miała pomóc w prezydenckiej reelekcji, okazało się jednak, że na niewiele się zdała
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze