Ostatni pokaz hunwejbinów Komorowskiego

Każdy w miarę uważny obserwator świata medialnego mógł na własne oczy zobaczyć, jak powstają prostackie ustawki, jak w wyreżyserowanych programach działacz partyjny robiący za dziennikarza od sympatii do urzędującego prezydenta przechodzi wręcz do euforii w stylu hunwejbinów. Nawet zupełnie nijakie zdanie wypowiedziane przez Komorowskiego wywoływało salwy radości i gesty poparcia. Ten numer naszego miesięcznika oddajemy do druku jeszcze przed rozstrzygającą wybory II turą. Nie wiemy zatem, kto zostanie prezydentem, ale uważnie przyglądaliśmy się całej kampanii wyborczej. Szczególnie interesujące były na pewno jej dwa ostatnie tygodnie. Nie tylko ze względu na zrozumiałe emocje, lecz przede wszystkim na szczerość. Tak – szczerość, i to obozu władzy. Popłoch i przerażenie wywołane werdyktem I tury sprawiły, iż propaganda działała już bez woalu. Nie było czasu na kamuflaże, tricki. Każdy w miarę uważny obserwator świata medialnego mógł na własne oczy zobaczyć, jak powstają prostackie ustawki, jak w wyreżyserowanych programach działacz partyjny robiący za dziennikarza od sympatii do urzędującego prezydenta przechodzi wręcz do euforii w stylu hunwejbinów. Nawet zupełnie nijakie zdanie wypowiedziane przez Komorowskiego wywoływało salwy radości i gesty poparcia. A w opłacanych z rządowych ogłoszeń mediach odbywały się seanse wrogości wobec kandydata popieranego przez opozycję. Naprawdę warto zachować sobie niektóre wydania gazet z ostatnich dni przed II turą, by
     
47%
pozostało do przeczytania: 53%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze