Prawda o bohaterach to również prawda o katach

Pełna rehabilitacja Żołnierzy Wyklętych, upowszechnienie wiedzy o nich, upamiętnienie ich bohaterstwa podważyłoby mit założycielski III RP o tym, iż związki z systemem represji komunistycznego tworu o nazwie PRL nie kompromitują. Prawda o żołnierzach antykomunistycznego podziemia to również prawda o ich oprawcach, ich następcach, ich rodzinach robiących kariery w oparciu o przywileje uzyskane dzięki zbrodniom. 1 marca 1951 r. komuniści zamordowali prezesa IV Komendy WiN Łukasza Cieplińskiego „Pługa”. Człowieka, którego jedyną winą była niezgoda na sowiecką Polskę. Patron Dnia Żołnierzy Wyklętych nadal spoczywa w jakimś dole śmierci. Gdzie? III Rzeczpospolita nie znalazła jeszcze czasu i odpowiednich środków, by to ustalić. Bo pełna zapału, determinacji i odwagi praca zespołu kierowanego przez profesora Krzysztofa Szwagrzyka to nie jest adekwatna odpowiedź wolnego państwa na potrzebę odkłamania najnowszej historii Polski i oddania szacunku tym, którzy w najczarniejszym momencie naszych ostatnich dziejów „zachowali się tak, jak trzeba”. Poszukujący szczątków Żołnierzy Wyklętych naukowcy i wolontariusze, wyrywający każdy grosz na swoje prace, toczący boje z administracją tak naprawdę zastępują państwo, bo ono nie czuje obowiązku przywrócenia pamięci o tych, którzy stanęli z bronią w ręku przeciwko komunistycznej okupacji. W najnowszym numerze naszego miesięcznika przypominamy sylwetki kilku żołnierzy antykomunistycznego powstania. Losy każdego z nich to gotowe
     
53%
pozostało do przeczytania: 47%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze