Żywa i gniewna antologia

PIEŚŃ KONFEDERATÓW Przyjaciołom z KPN Stawam na placu na Boga rozkazy Na Jego sroższe niźli śmierć wezwanie I wiem, że choćbym padł po wiele razy Śmierć mnie nie złamie. Tyś Panie tarczą, Tyś nam i ostoją W Twym ręku klęska w Twoim i zwycięstwo Lecz daj nam Panie raczej umrzeć stojąc Niźli żyć klęcząc. Wzleciał nasz orzeł skrzydły skrwawionemi I lecieć musi choć bolą złamane Bo gdy upadnie – czeka go na ziemi W prochu pełzanie. Pisząc, czułem się tak, jak bohater dramatu Słowackiego –...
[pozostało do przeczytania 97% tekstu]
Dostęp do artykułów: