Zbliża się koniec wersji MAKDonalda

Zdaje się, iż w środowisku utrwalaczy kłamstwa smoleńskiego rozmowy o tym, w jaki sposób utrzymywać opracowaną w Rosji wersję katastrofy, są zastępowane główkowaniem nad minimalizującym straty scenariuszem wycofywania się ze sprawy Smoleńska. W tym numerze naszego miesięcznika znajdą Państwo specjalny blok, w którym relacjonujemy ustalenia naukowców zaprezentowane na III Konferencji Smoleńskiej. W tym roku, wyjątkowo, temu wydarzeniu (przypominam – będącemu w stu procentach inicjatywą prywatną coraz liczniejszej grupy polskich badaczy, pozbawioną choćby symbolicznych dotacji ze środków publicznych) nie towarzyszyła kanonada rechotu i szyderstw ze strony medialnych utrwalaczy kłamstwa smoleńskiego. Nie było tournée Macieja Laska po redakcjach, radiostacjach, telewizjach. Zapadła niemal zupełna cisza. Bynajmniej nie dlatego, że temat już nieciekawy, nieinteresujący dziennikarskie Kubliki. Tylko zbyt niebezpieczny – dzisiaj lepiej Smoleńsk przemilczać, niż wciskać ludziom wersję MAKDonalda, w którą już prawie nikt nie wierzy. To wycofanie propagandowego natarcia nastąpiło z jeszcze jednego powodu – wiarę w możliwość utrzymania wersji z pancerną brzozą stracili również ci, którzy uczynili z niej cztery lata temu oficjalne polskie stanowisko. Nie ma wątpliwości, że w tych kręgach narasta świadomość, iż nie da się już bezkarnie brnąć w kłamstwo smoleńskie. Swego rodzaju barometrem jest zachowanie prokuratury wojskowej. Po Konferencji Smoleńskiej postanowiła
     
44%
pozostało do przeczytania: 56%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze