ANEKS - KALENDARIUM PRZYJAŹNI POLSKO-ROSYJSKIEJ

12 kwietnia

Marcin Wojciechowski drukuje w „Gazecie Wyborczej” tekst pt. „Dziękujemy wam, bracia Moskale”. „Wzruszony prezydent Władimir Putin żegnający ciało Lecha Kaczyńskiego. Wcześniej osobiście kierujący akcją ratunkową w Smoleńsku i początkiem prac komisji wyjaśniającej przyczyny wypadku [...] To gesty bez precedensu. Tak samo jak szczere współczucie i zainteresowanie rosyjskich mediów [...] Zachowanie Rosjan po tragedii w Smoleńsku całkowicie przeczy tezom tych, którzy twierdzą, że zbliżenie Polski i Rosji jest niemożliwe. Zobaczymy, co przyniesie czas, ale pojednanie polsko-rosyjskie ma szansę z płonnego marzenia przemienić się w realny fakt” – pisze Wojciechowski.

Tego samego dnia apel do Rosjan publikują portal Onet.pl i „Tygodnik Powszechny”. W tekście pt. „Spasiba” czytamy: „Jesteśmy pod wrażeniem pomocy i solidarności, jakich doświadczamy od państwa rosyjskiego [...] Zbrodnia dokonana na polskich oficerach w 1940 roku podzieliła nasze narody na pokolenia. Teraz stoimy porażeni krwią współczesnych, która po raz kolejny wsiąkła w tę samą ziemię. Oba wydarzenia łączy miejsce i ból, ale o ile pierwsze było wynikiem stalinowskiego terroru, dotykającego także samych Rosjan, drugie było nieszczęściem, za które nie można winić gospodarzy”.

13 kwietnia

Maciej Stasiński pisze w „Gazecie Wyborczej”: „Reakcja rosyjskich władz i Rosjan po tragedii w Smoleńsku budzi największe uznanie. Powiedzieć, że jest przyzwoite i poprawne, to byłoby za mało. Przypomnijmy wydarzenia ostatnich dni: szybki przyjazd premiera Rosji na miejsce katastrofy; błyskawiczna akcja zabezpieczająca teren katastrofy, a potem sprawne dochodzenie; natychmiastowa zgoda na udział w nim prokuratorów i innych specjalistów z Polski; [...] Gospodarze Kremla nie musieli tego robić, ale najwyraźniej chcieli. Zachowanie Putina i Miedwiediewa przerasta znacznie to, czego Polacy mogli oczekiwać. Jest współczujące, szczodre i...
[pozostało do przeczytania 90% tekstu]
Dostęp do artykułów: