Tuż obok czai się barbarzyńca

Za nieskorzystanie z dorobku przedwojennej polskiej sowietologii i doświadczeń choćby generała Andersa świat zapłacił półwieczem komunistycznego więzienia obejmującego pół Starego Kontynentu. Feldmarszałek Alan Brook tak zapamiętał rozmowę z generałem Władysławem Andersem, gdy ustalenia konferencji w Jałcie, a tym samym los Polski, były już znane: „[...] Twierdził, że cały problem polega na tym, iż nie jest w stanie zaufać Rosjanom po tym, czego doświadczył z ich strony, a tymczasem Winston i Roosevelt są gotowi Rosjanom zaufać. Uważał, że jako były więzień, który widział, jak Rosjanie potrafią traktować Polaków, zna się na Rosjanach lepiej niż prezydent i premier” (cytuję za Jonathanem Walkerem). Dowódca 2. Korpusu Polskiego, lecz także jego podkomendni, znali Sowiety, potrafili odczytywać prawdziwe intencje Stalina, rozumieli relacje panujące w tym przerażającym państwie. Generał Władysław Anders odbył w tym czasie kilka dramatycznych rozmów z premierem Churchillem. Nie mógł pojąć, dlaczego sojusznicy odrzucali wiedzę Polaków o Rosji. Za nieskorzystanie z dorobku przedwojennej polskiej sowietologii i doświadczeń choćby generała Andersa świat zapłacił półwieczem komunistycznego więzienia obejmującego pół Starego Kontynentu. Zachód nie rozumiał i nadal nie rozumie Rosji, bo jej nie znał i nie poznał. Nie był i nie jest w stanie uwierzyć, iż tuż obok istnieje niewyobrażalne wprost barbarzyństwo. Uparcie stara się opisać rosyjską rzeczywistość swoimi
     
46%
pozostało do przeczytania: 54%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze