Władza wobec dyskryminacji katolików

Dodano: 01/07/2014 - Numer 6 (100)/2014

„Czy uważa Pan, że rzeczywiście katolicy w Polsce są dyskryminowani?” – zapytała mnie, z nieświętym oburzeniem na tę wręcz ocierającą  się o faszyzm tezę pani redaktor z Polsat News. Oczywiście w kontekście listy 3 tys. lekarzy, którzy podpisali klauzulę sumienia. Odparłem, powodując wzrost oburzenia żurnalistki, że żądanie zamknięcia do więzienia prof. Bogdana Chazana (!) – w wykonaniu partii Palikota – czy też żądanie zdymisjonowania go ze stanowiska, a nawet zakazu wykonywania zawodu – to z kolei SLD – są przejawami tychże katolików dyskryminacji. Przypomnę zresztą, że zanim zaczęła się „sprawa Chazana”, na celowniku stróżów lewackiej poprawności znalazł się prof. Jacek Oleszczuk, wojewódzki konsultant ginekologii z Lublina, jeden z lekarzy, który też podpisał ów list. Medialna banda proaborcyjnych rzezimieszków rzuciła się na człowieka niczym na zgłodniałe wilki, dowodząc, że facet nie miał prawa podpisać tego listu, będąc właśnie… owym konsultantem. Owa logika jest prosta: możesz katolu być katolem w czterech ścianach swojego domu, możesz nawet chodzić sobie w tym całym swoim Klerystanie do kościoła co niedziela, chociaż w gruncie rzeczy „księża na księżyc”, ba, nawet możesz, póki co, robić w szpitalu, ale jak jesteś na stanowisku, to wara, nic nie podpisujesz, bo w łeb. Rzecz w tym, że owa dyskryminacja ludzi wierzących w naszym kraju nie przejawia się tylko w żądaniu głów katolickich – nie tylko z nazwy – lekarzy i kampanii nienawiści do tych osób
     
33%
pozostało do przeczytania: 67%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze