ROZDZIAŁ IV - OD ARABSKIEGO DO TUROWSKIEGO

Dodano: 30/03/2011 - Numer 3 (61)/2011

Do sprawy uroczystości wrócono 6 grudnia 2009 r., gdy radca Ambasady Federacji Rosyjskiej w Warszawie Dmitrij Polianski poinformował, że w kwietniu 2010 r. w Kaliningradzie planowane jest spotkanie premierów Rosji i Polski. Żadnych szczegółów jednak nie podano. Z nieoficjalnych informacji wynikało tylko, że Tusk i Putin udadzą się być może z Kaliningradu do Katynia. Taką możliwość zakładano, bo równolegle pod koniec 2009 r. ruszyły przygotowania do corocznych uroczystości ku czci Polaków zamordowanych w Katyniu. Organizatorem obchodów była Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa pod kierownictwem Andrzeja Przewoźnika, który zginął potem w katastrofie pod Smoleńskiem. W uroczystościach 70. rocznicy ludobójstwa w Katyniu chciał oczywiście wziąć udział prezydent Lech Kaczyński. 27 stycznia 2010 r. podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Mariusz Handzlik (również zginął w Smoleńsku) rozesłał pismo z informacją, że w kwietniu Lech Kaczyński planuje w Katyniu oddać hołd pomordowanym polskim oficerom. Dokument trafił do MSZ, Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa (ROPWiM), Ambasady RP w Moskwie i Adama Rotfelda (współprzewodniczącego Polsko-Rosyjskiej Grupy ds. Trudnych). Odpowiedzi Kancelaria Prezydenta się nie doczekała. W tym samym dniu Handzlik powiadomił listownie ambasadora Rosji w Polsce Władimira Grinina, że „Lech Kaczyński chciałby wspólnie z Prezydentem Federacji Rosyjskiej Dmitrijem Miedwiediewem pochylić się nad grobami polskich i rosyjskich ofiar, które spoczywają w
     
7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze