Myśli Munka

Miał być operatorem, został reżyserem. „Zrozumiałem, że jestem tak złym operatorem, że żaden reżyser nie będzie chciał ze mną pracować. Jeden się jednak znalazł. To byłem ja sam” – tak wyznał Andrzej Munk, jeden z najbardziej niezwykłych twórców w historii polskiego kina.

Stwierdzenie nie powinno nikogo zaskakiwać. Reżyser filmowy musi posiąść zdolność, którą ma niewielu. Większość z nas, zwłaszcza piszących, skupia się na tym, jak coś opowiedzieć. Tak, jak ja teraz myślę, jak najlepiej opowiedzieć Andrzeja Munka. Większość też tak myśli o kinie, że
– mianowicie – kino jest opowieścią, że chodzi tu o historię i dlatego mówimy: film fabularny. A zatem film...
[pozostało do przeczytania 67% tekstu]
Dostęp do artykułów: