Tadeusz Gajcy – Sztuka, Naród i śmierć. W 70. rocznicę śmierci Poety

„Poezja ma wychowywać, nie tylko bawić, urzekać, ma wychowywać” – pisał Tadeusz Gajcy. W ielki historyk literatury polskiej Juliusz Kleiner powiedział, że Polacy muszą być bogatym narodem, skoro do wroga strzelają brylantami. Stwierdzenie to padło w kontekście śmierci szeregu poetów-żołnierzy „Polski Walczącej” w czasie II wojny światowej. Jednym z tych – niezgasłych – brylantów był Tadeusz Gajcy. Pada śmiertelny deszcz z gromnic wysokich (…) wciąż noce wtulone w ogromne skrzydła – odpływają od rąk człowieka. a za nimi – czy znasz? Ten krajKawa ze spirytusem Przeżył klęskę września 1939 r., mając 15 lat. Akurat tyle, aby zapamiętać i żyć pragnieniem odwetu, zwycięstwa. „Klęska uwierała jak cierń” – pisał jeden z jego przyjaciół z podziemnego literackiego periodyku „Sztuka i Naród”, „odbierała spokój rozumowania. Był w nas bunt i była pogarda. Pragnęliśmy wielkości i walki, która tę wielkość podeprze”. Specyficznym był Gajcy poetą – bo żołnierzem. Choć dziwna to była ta największa na świecie podziemna armia – ochotnicza Armia Krajowa (on akurat należał do nurtu, który przez długi czas się jej nie podporządkowywał). I specyficznym był żołnierzem – bo poetą. Tak samo zresztą jak inni poeci Polski Podziemnej: Krzysztof Kamil Baczyński (poległ w Powstaniu Warszawskim) oraz redaktorzy „Sztuki i Narodu” – Bronisław Kopczyński (zginął w obozie koncentracyjnym na Majdanku), Wacław Bojarski (zmarł od ran po postrzeleniu przez niemieckiego żandarma),
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze