W oczekiwaniu na faceta z automatem

Ta ekipa używa kraju, a nie działa w jego interesie. Każda ujawniana afera (błyskawicznie zresztą tuszowana przez usługujące władzy media) do złudzenia przypomina sceny z gangsterskiego filmu: rozprowadzana po rodzinie i kolegach kasa, rozmowy prowadzone półsłówkami i knajackim językiem i w końcu prymitywna chciwość – bo przecież każdy łup się przyda. W najnowszym numerze „Nowego Państwa” przypominamy wszystkie największe afery związane z Donaldem Tuskiem oraz jego środowiskiem. Mocny tytuł okładki – w naszej ocenie – nie jest na wyrost. Trawiący administrację publiczną rak korupcji jest pochodną gangsterskiego sposobu sprawowania władzy, który króluje bezapelacyjnie od sześciu lat. Gangsterskiego, bo orientującego się wyłącznie na interes grupy rządzącej. Odartego zupełnie z myślenia wspólnotowego, z dbałości o dobro publiczne. Takiego, w którym najniższych lotów geszefciarstwo zastępuje choćby drobną refleksję nad budowaniem przyszłości Polski. Ta ekipa używa kraju, a nie działa w jego interesie. Każda ujawniana afera (błyskawicznie zresztą tuszowana przez usługujące władzy media) do złudzenia przypomina sceny z gangsterskiego filmu: rozprowadzana po rodzinie i kolegach kasa, rozmowy prowadzone półsłówkami i knajackim językiem i w końcu prymitywna chciwość – bo przecież każdy łup się przyda. Dopełnieniem gangsterskiego wizerunku tej władzy jest bez wątpienia sprawa katastrofy smoleńskiej. Podejrzane rokowania szefa Kancelarii Premiera w jednej z
     
53%
pozostało do przeczytania: 47%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze