Zajęcia z marksizmu dla dziennikarzy

W ostatnich latach w Chinach Ludowych dramatycznie wzrosła liczba protestów. Rządzący przyznali, że w 2010 r. było ich 180 tys., potem już nie publikowano następnych danych. Eksperci szacują, że liczba demonstracji w ChRL w ciągu roku wynosi ponad 300 tys. Chińczycy demonstrują przeciwko skażonej żywności, przymusowym wysiedleniom, niskim zarobkom i zanieczyszczaniu środowiska. Często dochodzi także do targnięcia się protestujących na własne życie. Tak było w przypadku Ji Zhongxinga. 20 lipca tego roku ten niepełnosprawny mężczyzna zdetonował bombę domowej roboty na lotnisku w Pekinie.  Wybuch był protestem zdesperowanego Ji, który od lat bezskutecznie walczył o sprawiedliwość. Po incydencie chińscy internauci zaczęli wyrażać swoją solidarność ze sprawcą wybuchu, a chińska dziennikarka Luo Jieqi poświęciła jemu, a  także innym podobnym ofiarom bezprawia w Chinach, swój artykuł na blogu. Wpis Luo publikujemy poniżej. Luo Jieqi to młoda dziennikarka pisząca dla magazynu „Caixin”, który często porusza tematy gospodarcze i prawne; w wyniku interwencji cenzury sekcja prawna została zlikwidowana w maju tego roku. W sierpniu br. komunistyczna władza w Pekinie wyraziła niezadowolenie z tematów, jakie poruszają chińscy dziennikarze, i zarzuciła im „zdecydowany brak odpowiedniej postawy ideologicznej”, a także słabą jakość materiałów na tematy polityczne. Dlatego też partia zarządziła przymusowe zajęcia z marksizmu dla wszystkich dziennikarzy w  ChRL.
     
100%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze