Z globalnego tygla

„Będę z wami szczery. Jadłem wtedy obiad i o mało go nie zwróciłem” – tak na artykuł Władimira Putina w „New York Timesie” zareagował senator Bob Mendez, członek Partii Demokratycznej, szef Komisji Spraw Zagranicznych Senatu USA. We wrześniu to Syria (z krótką przerwą na doniesienia ze strzelaniny w Navy Yard) była tematem numer 1 w światowych mediach. Chytry manewr Władimira Putina i kompromitacja waszyngtońskiej administracji wywołały lawinę komentarzy. Zebraliśmy je dla Państwa, dodając dla równowagi wieści z zupełnie innej beczki.Teoretyzowanie „Nie mamy żadnego interesu w tej wojnie. Powinniśmy się skupiać na obronie Stanów Zjednoczonych. To po to młodzi mężczyźni i kobiety zaciągają się do wojska, a nie po to, by służyć w siłach powietrznych Al-Kaidy” – w taki sposób senator Ted Cruz skrytykował na początku września dla kanału Foxnews możliwą ingerencję militarną USA w Syrii. Zupełnie z innej broni wymierzył w prezydenta Marc Thiessen, znany z komentarzy politycznych w „Washington Post”. „Jeżeli Obama zaatakuje Syrię, powinien równocześnie zaatakować Al-Kaidę. Amerykański atak skierowany wyłącznie na siły Asada tylko pomoże Al-Kaidzie w zdobyciu władzy i składów broni masowego rażenia – chyba że jednocześnie przypuścimy atak na terrorystów. Jeżeli Obama nie wykaże woli, by wycelować w oba te ogniska, czyli w reżim i w terrorystów, Kongres nie powinien wydać zgody na akcję militarną”.Clown z KGB Wkrótce jednak debata o
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze