Putinowi świeczkę, reszcie ogarek

Dodano: 01/05/2013 - Numer 4 (86)/2013

Rok Rosyjski w Niemczech i Niemiecki w Rosji kończy się z przytupem. W połowie stycznia w Berlinie zachwycano się jeszcze wystawą o tysiącletniej historii stosunków rosyjsko-niemieckich. Marcowe kontrole w biurach niemieckich fundacji w Moskwie i Sankt Petersburgu odebrały jednak wielu Niemcom apetyt na bliny, samowary i Katiuszę. Społeczeństwo i część polityków żądają satysfakcji. Tylko świat biznesu pozostaje wierny swojej taktyce – z Kremlem jak z jajkiem, nawet kiedy kąsa.Angela Merkel i Władimir Putin na targach przemysłowych w Hanowerze, któe były całkowicie podporządkowane rosyjskim wystawcom „Potężnym błędem Zachodu było udawanie, iż Rosja po 70 latach komunizmu z dnia na dzień mogła się przekształcić w prawdziwie demokratyczne państwo. FR zamiast drobnymi kroczkami dążyć do demokracji, społeczeństwa obywatelskiego, zwartym krokiem maszeruje ku autorytarnej przeszłości, mieszanki komunizmu i carskości” – pisał w 2006 r. w książce „Demokratura Putina. Jak Kreml zastrasza Zachód” Boris Reitschuster, niemiecki korespondent w Moskwie. Sześć lat temu jego książka nie trafiła w Niemczech na podatny grunt. Nad Berlinem unosiły się w tamtym czasie jeszcze opary putinowsko-schröderowskiej przyjaźni. Sprytny socjaldemokrata, Gerhard Schröder, zanim przycupnął pod strzechą Gazpromu, zdołał jeszcze postawić nad Sprewą kilka strategicznie ważnych dla Kremla przyczółków. Wszystkie bez zarzutu działają do dziś, krzewiąc tzw. szeroko pojętą współpracę między narodem
     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze